W dniach 23-24 października u sióstr Jezusa Miłosiernego odbyły się rekolekcje dla dziewcząt pt. „Oto oblubieniec. Oto nadchodzi…”(Pnp 2, 8). Był to czas szczególny i długo przez nas oczekiwany. Pomysł takich rekolekcji krążył już wśród nas od dawna. Wprawdzie liczyłam na trochę więcej uczestniczek, ale okazało się, że Jezus wybrał osoby a nie liczbę. Rekolekcje przeżywaliśmy w prawie domowych warunkach u sióstr Jezusa Miłosiernego, które opiekowały się nami z całego serca i dobrze karmiły. Miałyśmy dwie konferencje, pierwszą prowadziła psycholog Ania, z którą razem szukałyśmy odpowiedzi na pytanie kim jest kobieta i jaki ma cel, a drugą konferencję przeprowadziła s. Maja ZSJM. Opowiedziała nam o miłości i o stosunku do Jezusa jako Oblubieńca. Centrum tych rekolekcji była Eucharystia, a także całonocna Adoracja w kaplicy. Każda uczestniczka miała godzinę (albo dwie) Adoracji w nocy, sam na sam z Jezusem. Można to nazwać randką z Jezusem.
Najbardziej przeżyłam czas spotkania z Jezusem, czekałam na tę godzinę bycia tylko z Nim. Odkryłam jeszcze bardziej, że tylko Jezus może zapełnić we mnie pragnienie bycia kochaną, tylko dzięki Jego spojrzeniu mogę wzrastać jako kobieta, realizować siebie opierając się na niezawodnej miłości mego Oblubieńca – Jezusa. Nie potrzeba być zakonnicą, aby doświadczyć intymnej relacji z Jezusem. On zna me serca najlepiej, żaden człowiek nie zna mnie tak dobrze jak Jezus. I tylko On wie jak do mnie przemówić nie raniąc, On jedyny wie czego potrzebuję i jak mi to dać. Która kobieta może odmówić, gdy słyszy słowa: „Oczarowałaś me serce, siostro ma, oblubienico, oczarowałaś me serce jednym spojrzeniem twych oczu, jednym paciorkiem twych naszyjników. Jak piękna jest miłość twoja, siostro ma, oblubienico, o ileż słodsza jest miłość twoja od wina, a zapach olejków twych nad wszystkie balsamy”(Pnp 4, 9-10)?
Myślę, że czasami kobieta, dziewczyna może spróbować spojrzeć na Jezusa nie tylko jako na przyjaciela, ale jak na oblubieńca, na kochanego, który chce dać ci szczęście, którego nigdy nie spotkasz u żadnego człowieka, bo nikt nie zna twej głębi tak jak On.
Eliza
Rodyk draugams














Po łamaniu się opłatkiem i życzeniach śpiewaliśmy kolędy, graliśmy Oazowe gry no i przy stole dzieliliśmy się swymi planami na przyszły rok.
